Parę słów na dzień dobry
- Już po zimie! – doniosła nasza wysłanniczka na targi w Stuttgarcie. Ale za oknem wciąż mróz. I zaspy. W połowie lutego, gdy piszę te słowa. Zbyt wcześnie więc wyglądać wiosny – pomarzyć, co najwyżej, można.
O czymże to marzymy, by nie wpaść w łapy zimowej deprechy? O słońcu! Słońca w „PC” mamy, jak zwykle, sporo. Choćby tego z Grecji, co to przywiozła je dla nas Katarzyna Binder. I tego z zaśnieżonych austriackich stoków, wśród których pomykał Rafał Dobrowolski z ekipą, testując dzielność kampera na stromych alpejskich szlakach. Nie mniej dokładnie sprawdzał poziom gościnności austriackich górali. Wnioski – w numerze.
Słońce i ciepełko – oto walory, o które nie każdy podejrzewałby Wyspy Alandzkie, położone wszak na północnym Bałtyku. A jednak! Sprawdził to dla nas Marek Weckwerth (niezłomny kajakarz, znany m.in. z pasji pływania pod prąd rzek). Co zobaczył – opisał. Wnioski: jest ciepło, przyjaźnie, ekologicznie i... caravaningowo. Tak więc – jechać warto!
Nad Bałtykiem nie wszędzie ekologia górą. Smutne zwłaszcza, że negatywny przykład pochodzi z polskiego podwórka. Sprawa jest znana, choć wygląda na to, że wciąż bagatelizowana. Oto – nasz piękny helski półwysep zaczyna nie wytrzymywać pod naporem rozrastającej się niekontrolowanie turystycznej infrastruktury. Przyjrzeliśmy się: nad Helem, niestety, raczej czarne chmury.
Hel to Kaszuby, nie wszędzie jednak jest tam w sezonie ciasno od turystów. Kraina ta wciąż pozostaje w pewnym cieniu Mazur, zwłaszcza z punktu widzenia mieszkańców środkowej i południowej Polski. - Na szczęście! - powiedziałby np. mieszkaniec Trójmiasta, który tuż za rogatkami swej aglomeracji wciąż może korzystać z nieskażonych bogactw przyrody. Jak, w zgodzie z naturą, czerpać z nich do woli? Piotr Górski ma dla nas w tej kwestii kilka propozycji.
Słoneczny uśmiech wraca nam na twarze na myśl o... Milce! I jej właścicielu. To ich widzieliście na okładce. Milka wzbudza namiętności. Tylko pozytywne. Odważne przedsięwzięcie początkującego caravaningowca wzbudziło powszechne zainteresowanie środowiska. Na zdjęciach w tym numerze ujrzycie na własne oczy, jak wysłużony autobus zmienia się w luksusowego kampera.
A teraz, na koniec – idziemy na całego! Doprawdy, mamy dla Was bezmiar słonecznych przyjemności.
Kto marzy o dwóch beztroskich tygodniach na nadmorskim kempingu w słonecznej Hiszpanii?
Wszyscy?!!
Tak się nie da... No, ale każdy z naszych Czytelników ma teraz na taki urlop całkiem realną szansę. Za darmo! Z rodziną lub przyjaciółmi!
Jakim cudem? Odpowiedź – w tym numerze.
Janusz Czerwiński