Numer 1(29)2010

Drodzy Czytelnicy!

Zima, zima... Śpią w swych zimowych leżach przyczepy i kampery. A my?  Wspominamy zeszłoroczne podróże. Planujemy następne. Wierzę, że ten czas, który dzieli nas od powrotu wiosny, łatwiej będzie przeżyć przy lekturze naszego pisma. Naszego – bo przecież „Polski Caravaning” to wspólne dobro Was - Czytelników i tych, którzy je (często razem z Wami) tworzą.

Zapraszam więc do lektury pierwszego w tym roku wydania „PC”. Staraliśmy się wypełnić je interesującą treścią, która zadowoliłaby różne gusta. W tym celu – zwróciliśmy się wstecz, wspominając ostatnie zeszłoroczne zloty. Byliśmy też na podsumowaniu sezonu Komisji ds. Caravaningu i Campingu Polskiego Związku Motorowego, gdzie na najlepszych i najaktywniejszych caravaningowców spłynął prawdziwy deszcz nagród.

Co roku – kamieniami milowymi rozwoju ruchu caravaningowego są liczne targi pojazdów i ich osprzętu. W tym numerze piszemy o nich dużo. Lipsk, Paryż, Brno. I Poznań, który jednak jakoś o caravaningowcach ostatnio zapomniał. To tylko kilka miejsc, z których przywieźliśmy wieści  o,  czasem wręcz rewolucyjnych, nowościach. Przykład? Ależ proszę: wygląda na to, że wkrótce odejdzie w przeszłość problem oślepiania na drogach. Bez przesady – byłby to prawdziwie epokowy przełom!

Miniony sezon przejdzie być może do historii jako ten, w którym producenci z większą uwagą pochylili się nad potrzebami klientów z mniej zasobnym portfelem. Czy to pozytywny efekt sławetnego kryzysu? Tak, czy nie  - najważniejsze, że na rynku pojawiło się ostatnio nieco propozycji, które mogą otworzyć świat caravaningu przed kolejnymi grupami społeczeństwa. Symbolem tego - miejmy nadzieję - trendu, jest pojawienie się Globico - rodziny tańszych (bo prostszych) przyczep i kamperów ze „stajni” Dethleffsa.

A co nowego na naszym, krajowym podwórku? Sporo intrygujących wieści. Miło słyszeć o renesansie firmy z Niewiadowa, która wydaje się na nowo łapać wiatr w żagle. Rok 2010 ma być czasem ofensywy: na caravaningowe salony wpłynąć ma cała armada jej produktów, w tym - prototyp kampera! Jak na razie, w ramach promocji, brytyjski wiatr unosił... niewiadowską przyczepę, co można zobaczyć w niniejszym numerze.

Kto inny jednak zgarnął historyczny laur pierwszeństwa w konkurencji pod hasłem „polski kamper”. Pisaliśmy już o tym, że to stworzony w Warszawie Neo-Traveller. Teraz opisujemy go znacznie dokladniej.

To dalece nie wszystko, co znajdziecie Panstwo tym razem na łamach „PC”. Proszę samemu się o tym przekonać. Wprowadziliśmy też pewną innowację: otóż często bywało, że przygotowane do kolejnych wydań pisma materiały nie mieściły się w nim w całości. Jak to się mówi: gazeta nie z gumy. Znaleźlismy jednak na to sposób: artykuły, których żal nam pozbawiać części treści, z uwagi na jej poznawczą wartość, będą miały swą kontynuację na naszej stronie w internecie. Informują o tym odnośniki pod tekstami. Jestem przekonany, że Państwo to docenią.

Sebastian Klauz

 
 




Wyszukaj w portalu
 
 
Prezentacja
Hobby Wohnwagenwerk
Hobby Wohnwagenwerk
Prezentacja
Camping "Klif"
Camping "Klif"
 
 
Newsletter