Wrześniowy upał. Żar leje się z nieba. Silnik pyrkocze leniwie. Baaardzo leniwie. Sielski krajobraz powolutku przesuwa się wzdłuż burt. Szczęściem – od pobliskiej, lecz niewidocznej teraz zza grobli morskiej tafli, powiewa lekka bryza. To pozwala przeżyć na odsłoniętym,...
Więcej ›