Wynajem kamperów. Rynek polski a niemiecki
1496

Porównać rynki na pozór nieporównywalne? Rzecz to ciekawa o tyle, że osoby noszące się z zamiarem wypożyczenia kampera coraz  częściej powołują się ponoć na atrakcyjniejszą ofertę niemieckich firm. Sprawdziliśmy doniesienia rodzimych wypożyczalni, zestawiając faktyczne koszty wynajmu. Okazuje się, że diabeł tkwi w szczegółach.

 

Ustalmy fakty. Na pewno nie sposób porównywać dwóch różnych pod względem chłonności rynków: niemieckiego i polskiego. Wystarczy już rzut oka na dysproporcje dotyczące posiadanej floty w obu krajach (patrz tabela na str. 54-55).
- W Niemczech caravaning jest dobrze zakorzeniony, ma bogatą tradycję, a sezon wynajmu trwa dłużej, więc np. gdy w Polsce jest już sezon średni, w Niemczech jest jeszcze wysoki – podkreśla Krzysztof Marczewski z firmy BluCamp.pl. Co ciekawe, rodzime wypożyczalnie oferują równie nowe pojazdy, wyposażenie których jest też już wyraźnie bogatsze od tych za Odrą!
- Tam klimatyzacja samochodowa kampera wcale nie jest standardowym wyposażeniem,  co najbardziej zaskakuje polskich klientów, przyzwyczajonych do oferty polskich firm – zauważa Mariusz Kaizer z firmy Camperymtm.pl.

Poniechaliśmy zakupu, więc częściej wypożyczaliśmy?
Miniony rok nie był łatwy dla rodzimej branży. „Obdarował nas” prawie 5-procentową podwyżką akcyzy (z 13,6 proc. do 18 proc.) za pojazdy z silnikami o pojemności powyżej 2 litrów. Wtedy też wszyscy miłośnicy podróży odczuli spadek wartości nabywczej krajowej waluty. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy roku dolar podrożał o 23%, euro o 13%, a frank o 14%!
- Wzrost akcyzy kazał niejednemu odłożyć w czasie kupno kampera i sporo większa niż np. w 2008 roku grupa klientów zainteresowała się wynajmem w średnim i niskim sezonie, czyli między feriami zimowymi a przed letnim wypoczynkiem – dzieli się swymi obserwacjami Kamil Załęcki z firmy Camp&Travel. Ceny nowych pojazdów kempingowych w sezonie 2009 podskoczyły, co zaowocowało (niestety, zwykle na krótko) dużym ruchem w wypożyczalniach. Coraz więcej firm zaczęło też korzystać z kamperów podczas wyjazdów firmowych, głównie z myślą o tymczasowym zakwaterowaniu swych pracowników na czas imprez targowych.


Kamper z alkową oferuje zwykle najwięcej miejsc sypialnych.

Mniej  wojaży okołowakacyjnych
Od końca lutego nasza waluta zyskiwała na wartości, aż do sierpnia (kurs dolara spadł do sierpnia o 24%; euro o 13%, a franka o 14%), więc straty z pierwszych dwóch miesięcy roku zostały odrobione. Niestety, do wypożyczalni trafiali przeważnie klienci z grubszym portfelem, zainteresowani wynajmem droższych i najlepiej wyposażonym kamperów. Poza „żelaznym sezonem” letnich podróży, rodzimy klient raczej nie dopisał.
- Obserwowaliśmy spadek zainteresowania w okresach około wakacyjnych, czyli w czerwcu i wrześniu, które w poprzednich latach były o wiele bardziej obłożone – potwierdza Michał Mazankiewicz z firmy ABM Campers. - W przeciwieństwie do naszych kolegów zza zachodniej granicy, najwięcej wynajmów realizowanych jest w miesiącach wakacyjnych. Poza tym okresem rodzima klientela nieskora jest do wypoczynku, a  już szczególnie w tym trudnym i kryzysowym roku, jakim był 2009.

2009/2010. Kogo interesuje wynajem?
Wśród komentarzy rodzimych firm przewija się kilka optymistycznych wątków. Najbardziej cieszy zainteresowanie zupełnie nowych klientów.
- Coraz więcej obserwujemy wyjazdów zimowych na narty, tym bardziej, że infrastruktura dla narciarzy-caravaningowców jest na tyle rozbudowana, że wiele osób docenia narciarstwo objazdowe (codziennie inne stoki) – informuje Szymon Horowski z firmy Campery.pl (do niedawna: Bońkowscy Sp z o.o.). Większość z nas ograniczyła jednak swe wojaże do jednego, za to dłuższego wyjazdu wakacyjnego. Sztandarowym miejscem docelowym była Chorwacja i kraje bałkańskie.
- Ostatecznie zainteresowanie wynajmem przesunęło się z sezonu średniego i niskiego na okres wakacyjny, który cieszył się dużą popularnością i licznymi wynajmami  - podsumowuje miniony rok kalendarzowy Michał Gąsior z Centrum Campingowego Elcamp.

Wypożyczenie w pełni zintegrowanego kampera będzie zwykle najdroższe.

Niemiecki rynek
Jak na tym tle wypadają wojaże naszych zachodnich sąsiadów? W roku 2009 Niemcy rezygnowali z dalekich podróży urlopowych (lotniczych) na rzecz wyjazdów koleją lub samochodem (a więc i kamperem – przyp. red). Regułą był spadek zainteresowania ofertami wielkich touroperatorów na rzecz podróży organizowanych samodzielnie. Prognozy na najbliższe lata przewidują wzrost liczby turystów niemieckich w Polsce. W opinii Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej w Berlinie wzrost ten może być nawet bardzo znaczny w związku z obecną sytuacją kryzysową, która spowodowała istotną zmianę preferencji urlopowych społeczeństwa niemieckiego. Niemieckie instytuty naukowo-badawcze przewidują utrzymanie się tych tendencji także w roku 2010. Trendem zaś długookresowym – dodatkowo wzmacnianym recesją gospodarczą - będzie skracanie długości podstawowego urlopu na rzecz drugiego i trzeciego wyjazdu w tym samym roku. Diagnoza to zupełnie inna od zachowań rodzimych turystów. Z drugiej strony, to świetna informacja dla firm wypożyczających kampery. Czy i jak może na tym skorzystać rodzima branża?

Dokąd po kampera?
Rzecz zaskakująca, że to właśnie Polacy (a nie odwrotnie) zaczęli od niedawna interesować się ofertą niemieckich firm. Czyżby faktycznie tamtejsza oferta była atrakcyjniejsza?
- Prawdą jest, że od niedawna coraz więcej potencjalnych klientów powołuje się w rozmowie z nami na, rzekomo atrakcyjniejszą, ofertę niemieckich wypożyczalni - przyznaje Kamil Załęcki (Camp&Travel, www.kampery-warszawa.pl).
Wtóruje mu Michał Gąsior (Elcamp.pl), choć od razu zaznacza, że to sytuacja wynikająca raczej ze słabej orientacji, co tak naprawę otrzymujemy za Odrą w cenie wyjściowej umowy najmu kampera.
- Wielokrotnie większy rynek niemiecki ma możliwości kuszenia opcjami na razie niedostępnymi u nas. Tam istnieje możliwość zwrotu pojazdu w miejscu innym niż miejsce odbioru, co jest na razie niemal niespotykane w Polsce. Opcja taka pojawi się u nas wraz z rozwojem rynku, wzrostem liczby zainteresowanych wynajmem oraz powiększaniem floty przez polskie firmy. Jeżeli chodzi natomiast o ucieczkę polskich klientów do niemieckich wypożyczalni, to wierzę, że była to tendencja krótkoterminowa. Obniżki cen - widoczne nie tylko w naszej wypożyczalni - powodują, że oferujemy samochody w konkurencyjnych cenach, wygrywając przy tym lepszym wyposażeniem.

Kwestia standardu i opłat dodatkowych
W styczniowym numerze magazynu Promobile.de (1/2010) dziennikarze pokusili się o zestawienie oferty pięciu czołowych wypożyczalni z Niemiec. Wykonaliśmy podobne zadanie, dodając do zestawienia wybrane firmy krajowe. Po dokładnym podliczeniu wszystkich kosztów różnice okazują się znikome, a często jest jednak taniej w Polsce.
- Przy wynajmie w Polsce należy też wziąć pod uwagę dodatkowe atuty, jak np. możliwość obejrzenia kampera przed jego wynajęciem, łatwość krótkoterminowego (weekendowego) wynajmu w celu przetestowania i wreszcie rozważnego (mamy czas, by zastanowić się co zabrać ze sobą i co się zmieści, a co nie) zapakowania kampera przed podróżą – mowi Krzysztof Marczewski (BluCamp.pl). Na pewno kampera można wypożyczyć taniej w Niemczech pod warunkiem, że zdecydujemy się we własnym zakresie zaopatrzyć w leżaki, stół – nie wspominając o naczyniach i pościeli. Tymczasem częstą praktyką polskich firm jest udostępnianie podobnych akcesoriów kempingowych za mniejszą kwotę lub nawet bez dodatkowych opłat.

Najem kampera na krótki czas – niekoniecznie z myślą tylko o weekendowym wypadzie np. na zlot, to niewątpliwa zaleta oferty rodzimego rynku.

Sprechen Sie polnisch?
Łatwość negocjacji cen to kolejny argument za rodzimymi firmami.
- U nas nie ma określonych terminów typu: od soboty do soboty; jesteśmy dużo bardziej elastyczni cenowo – zauważa Włodzimierz Dunikowski (duni.pl).
- Staramy się być jak najbardziej dostosowani do potrzeb i możliwości klientów, wielokrotnie zgadzam się na odbiór pojazdu w przeddzień terminu lub jego zwrot po ustalonym w umowie czasie. Jeżeli natomiast klient jest zainteresowany kupnem pojazdu, dajemy możliwość rozliczenia kosztów wynajmu przy dokonywanym zakupie – wtóruje  M. Gąsior (Elcamp). Pamiętajmy w końcu, że jakkolwiek rynek zachodni jest dużo dojrzalszy, to i tam znajdziemy firmy posiadające flotę od 5 do 10 pojazdów.
- Kilkakrotnie słyszeliśmy już o przypadku, że klienci mieli zarezerwowany konkretny pojazd, a dostawali inny, często o niższym standardzie lub starszy (rzekomo pojazd zastępczy) – dodaje M. Mazankiewicz (ABMCampers.pl).
Warto też wziąć pod uwagę fakt, że większość niemieckich wypożyczalni każe sobie słono płacić za postój naszego pojazdu na czas wynajmu kampera.
- Brak ukrytych kosztów, pomoc assistance w języku polskim, takież instrukcje obsługi i przejrzysta umowa oparta o polskie przepisy to niewątpliwe zalety rodzimych wypożyczalni – zauważa Dominik Przewlekły z firmy Wadowscy.pl.   

Flota polskich firm jest dużo skromniejsza, ale i w Niemczech sporo wypożyczalni ma nie więcej niż 10 kamperów.

Metodologia tabeli porównawczej
Skoro punktem wyjścia naszych rozważań mają być doniesienia polskich firm trudniących się wypożyczaniem kamperów o tym, że oferta firm niemieckich wydaje się Polakom na pierwszy rzut oka atrakcyjniejsza, to wydaje się nam słuszne przyjęcie za pewnik, że cena wynajmu będzie decydującym argumentem przy wyborze firmy. Skoro najniższa cena, to na drugi plan schodzić powinien nawet termin podróży. W tabeli więc pierwsza (najniższa) cena dotyczy najuboższych wersji, jakie oferuje firma w konkretnej zabudowie; wypożyczanych też w najniższej cenie, czyli poza sezonem. Odpowiednio do tego – druga, czyli najwyższa cena, dotyczy najlepiej wyposażonych wersji, jakie oferuje firma w konkretnej zabudowie; wypożyczanych w najbardziej obleganym okresie letnim. Mamy prawo przypuszczać, że dla pewnego kręgu miłośników podróży domem na kołach luksusowe wyposażenie i dowolność wyboru terminu ma znaczenie pierwszorzędne. Nasz algorytm nie nie uniemożliwia dokonania racjonalnego porównania także i takim klientom. Dla tych, dla których wynajem kampera będzie doświadczeniem samym w sobie, bardziej może liczyć się możliwie najniższa cena; na drugim planie będzie więc termin.

Rafał Dobrowolski



 
 




Wyszukaj w portalu
 
 
Prezentacja
Camping "Klif"
Camping "Klif"
Prezentacja
Hobby Wohnwagenwerk
Hobby Wohnwagenwerk
 
 
Newsletter