Neo-Traveller. Nowy polski standard
- W trakcie realizacji prac adaptacyjnych opowiedziałem o swoim przedsięwzięciu koledze, a ten namówił mnie na rozpoczęcie „seryjnej” produkcji takiego samochodu. Wykonując zabudowę, przygotowaliśmy więc szablony, formy do brodzika, umywalki, dachu... czyli wszystkie pomocne narzędzia niezbędne do produkcji kolejnych egzemplarzy. W sumie wykonaliśmy aż 1000 poprawek w szablonach! Niewielkie gabaryty stwarzały wiele problemów stolarskich, a nam zależało, by maksymalnie wykorzystać wszystkie wnęki samochodu, co wiązało się z koniecznością precyzyjnego dopasowania wszystkich elementów – wspomina.

Łazienka jest niewielka – np. brodzik prysznica ma wymiary: 56x56 cm, ale zaskakuje przemyślanym wykonaniem.

Blaty kuchenne są wąskie, ale dzięki temu zagwarantowano komunikację z usytuowaną za fotelami drugiego rzędu szafą ubraniową i pomieszczeniem łazienki.


Dylematy ergonomii
Największym wyzwaniem była kubatura przestrzeni za przednimi fotelami w kabinie – tylko 8,3 m sześć.! W trakcie prac stolarskich okazało się, że samochód jest za niski, by pokusić się o łóżko dla dwójki dzieci (w wieku 8 i 13 lat) rozkładane nad przestrzenią living-roomu, chociaż fabryczna wysokość wnętrza – 191 cm – pozwalała na w miarę swobodne poruszanie się w jego wnętrzu. Zdecydowano się więc „wynieść” fabryczny dach z włókien szklanych o 23 centymetry. Teraz miejsca nad głową jest aż nadto (208 cm), a podłoga i wszelkie oblachowanie karoserii wyłożone jest styrodurową izolacją REIMO.

- Rozwiązanie to - mimo że nieplanowane - okazało się korzystne nie tylko z powodu zwiększonej przestrzeni, ale ułatwiło znacznie montaż okien sufitowych i odprowadzenie wody z dachu samochodu – mówi architekt. Pomysłowo wykorzystano przestrzeń pod podłogą. W płaskim luku bagażowym znajdziemy miejsce na składaną markizę Fiamma ZIP 250, która - rozbudowana do trzech ścian - powiększa przestrzeń życiową dwukrotnie! Neo-Traveller ma na wyposażeniu więcej sprzętu caravaningowego renomowanych firm. Ciepłotę wnętrza gwarantuje Truma Combi 4 z bojlerem ciepłej wody. W standardzie znajdziemy dwupalnikową kuchenkę, lodówkę CoolMatic CR-65 (64-litrów poj.; 7-litrowy zamrażalnik) czy toaletę Dometic CT 3000 z 19-litrową kasetą. Najbardziej cieszy pojemność zbiorników – 90 litrów czystej wody i 110 brudnej.

Górne posłanie (180x100) uchylamy do pionu dzięki wzdłużnemu podziałowi stelaża, zwiększając swobodę poruszania się we wnętrzu, choć i bez tego możemy siedzieć przy stole.


Na choroby „wieku dziecięcego”
Zwykle nawet w najbardziej zaawansowanych konstrukcjach debiutujących pojazdów seryjnych, nad którymi pracuje sztab wizjonerów i inżynierów - pewne ułomności czy niedociągnięcia ujawniają się „w praniu”. To użytkownicy wskazują producentowi „czułe” miejsca wymagające ulepszeń czy dopracowania. Czy Neo-Traveller jest wolny od wad? Premierowa prezentacja podczas Targów w Krakowie ujawniła ich kilka. Na niektóre zwrócili uwagę caravaningowcy; o innych wspominał konstruktor. Fabryczny furgon Primaster waży nieco ponad 1,8 tony i ma DMC 2,9 tony. Gotowy do drogi – m.in. z pełnym zbiornikiem wody - ma masę 2670 kg. Oznacza to zaledwie 340-kilogramową ładowność,  co jest jego poważnym minusem.

- Na pewno trzeba pomyśleć o odchudzeniu kampera. W prezentowanym prototypie zastosowaliśmy 18-milimetrowej grubości płyty meblarskie do budowy ścian i mebli; dziś użylibyśmy tych oferowanych przez renomowane firmy branży caravaningowej: z rdzeniem z lekkiego drewna typu balsa i mocnymi ścianami typu sandwich. Sztywność konstrukcji będzie równie duża, a pozbędziemy się sporego balastu – potwierdza nasze domysły konstruktor. Z myślą o caravaningu zimowym konieczne będzie też zaizolowanie, a może nawet ogrzewanie zbiornika szarej wody umieszczonego pod podłogą – ten z wodą czystą mieści się w ogrzewanym wnętrzu.

Po otwarciu fabrycznych drzwi przesuwnych zyskujemy dostęp do living-roomu. Living-room przekształca się w miejsce sypialne dwóch osób (192x125 cm).


Dobre perspektywy
Generalnie Neo-Traveller oceniamy jako bardzo dojrzałą koncepcję kampera zintegrowanego. Jakość wykończenia, ergonomia wnętrza i wreszcie cena – kalkulowana w wysokości 148 tys. zł netto - pozwalają przypuszczać, że na jednym prototypie się nie skończy. Za tę kwotę otrzymujemy fabrycznie nowy pojazd z oszczędnym, 114-konnym turbodieslem i bardzo udaną zabudową mieszkalną, na którą wykonawca daje nam 24-miesięczną gwarancję (tylko elementy poddane przeróbce – m.in. wycięty dach i okna dachowe nie są objęte gwarancją fabryczną Nissana). Projekt zabudowy jest już prawnie chroniony we wszystkich krajach UE. Powstała też wersja rozwojowa. Miejsca sypialne w układzie 2+2 można zmodyfikować z myślą o czwórce dorosłych. Kosztem szafki ubraniowej górny materac powiększy się wtedy do rozmiarów: 1,95x1,3 metra, nie niwecząc przy tym miejsc siedzących w części living-roomu.

- Od oficjalnego debiutu w Krakowie zainteresowanie zdecydowanie przerosło nasze oczekiwania. Prowadzimy rozmowy z kilkoma potencjalnymi klientami. W tej chwili przygotowujemy egzemplarz dla klienta z Niemiec - będzie to zdecydowanie „górna półka” jeżeli chodzi o jakość wykończenia: skóra foteli, drewniane obrzeża blatów – informuje konstruktor.

Rafał Dobrowolski
Zdjęcia: STUDIO KWADRAT



 
 




Wyszukaj w portalu
 
 
Prezentacja
Camping "Klif"
Camping "Klif"
Prezentacja
Hobby Wohnwagenwerk
Hobby Wohnwagenwerk
 
 
Newsletter